Uroczystość żałobna po śmierci prof. Karla Dedeciusa 8. kwietnia 2016 w Stadtkirche Darmstadt.

f1

f10

f2

f3

f4

f5

f6

f7

f8

f9

WSPOMNIENIE PO PROF. KARL DEDECIUS

Prof. dr Dieter Bingen, dyrektor Instytutu Polskiego w Darmstadt na pytanie: „Co dalej po śmierci prof. Dedeciusa?” opowiedział:
„Z uczuciem wdzięczności patrzeć w przyszłość”.

26 lutego tego roku, w wieku 94 lat zmarł we Frankfurcie nad Menem prof. Karl Dedecius; legendarny tłumacz, pośrednik między kulturą literacką Polski i Niemiec, laureat wielu nagród, posiadacz licznych tytułów Doktora Honoris Causa – w tym przyznanych mu w 2000 roku przez Uniwersytet Jagielloński w Krakowie i w 2011 przez Europejski Uniwersytet Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, Kawaler Orderu Orła Białego i Krzyża Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.

Do dorobku profesora należy ponad 3000 przetłumaczonych dzieł, wśród nich kongenialne przekłady wierszy Wisławy Szymborskiej i Czesława Miłosza, które przyczyniły się do otrzymania przez nich Literackich Nagród Nobla.

Karl Dedecius, syn niemieckich rodziców przyszedł na świat w Łodzi w 1921 roku. W rodzinnym mieście chodził do polskiej szkoły i z tego czasu czerpał potem znajomość polskiego i pierwsze fascynacje literackie a także niezbędną wiedzę historyczną. Należał do pokolenia, którego młodość przypadła na lata 2-giej Wojny Światowej - gdy wybuchła miał 18 lat. Jako żołnierz Wermachtu pod Stalingradem dostał się do niewoli radzieckiej i dopiero w 1952 roku mógł wrócić do Niemiec. Nie zapomniał nigdy, że w tym czasie po drugiej stornie wojennej barykady umierali polscy pisarze i poeci: Krzysztof Kamil Baczyński, Jerzy Gajcy, Tadeusz Żelenski-Boy, Witold Hulewicz, Stanislaw Ignacy Witkiewicz, Bruno Szulc... Wielu, jak Maria Pawlikowska - Jasnorzewska i Witold Gombrowicz opuściło Polskę, niektórym nie było dane wrócić nigdy. Im poświęcał swoje teksty, opracowania i wykłady, ponad wszystko jednak swoje genialne tłumaczenia zawarte w setkach publikacji wydanych w Republice Federalnej Niemiec.

Z tymi z poetów swojego pokolenia, którzy przetrwali zagładę, zwarł głębokie i twórcze przyjaźnie – do najbliższych mu należeli Tadeusz Różewicz i Zbigniew Herbert, Czesław Miłosz i Wisława Szymborska, Stanisław Jerzy Lec i Adam Zagajewski.

W ostatniej drodze na frankfurckim cmentarzu towarzyszyła profesorowi najbliższa rodzina, współpracownicy z Niemieckiego Istytutu Polskiego w Darmsztadzie, którego był długoletnim dyrektorem, przyjaciele, poeci, dziennikarze, czytelnicy i ci, którzy pragną kontynuować dalszą drogę zbliżania polskiej i niemieckiej kultury także w imię pamięci o dziele Karla Dedeciusa.

Na 8. kwietnia zapowiedziano w Darmstadt otwarcie wystawy dla uczczenia 95-tych urodzin profesora, wernisażowi towarzyszyła uroczystość pożegnalna w Stadtkirche (kościele miejskim). Do zebranych tam bliskich z Iloną Czechowską, wieloletnią zaufaną współpracowniczką, i przyjaciół zmarłego, zwrócili się burmistrz Jochen Partsch oraz profesorowie Dieter Bingen, dyrektor Instytutu Polskiego i Joachim Rogall z Fundacji Roberta Boscha. Właśnie Fundacja przyczyniła się do wydania życiowego dzieła Karla Dedeciusa: 50-cio tomowej Biblioteki Polskiej, przełożonego na niemiecki wyboru z naszej literatury od średniowiecza do współczesności. Kilka tekstów z tej publikacji przeczytali zgromadzonym dwujęzycznie dr Andrzej Kałuża i Manfred Mack z Instytutu Polskiego. Utwory skrzypcowe, w tym ulubione przez profesora „Air” Bacha (w wykonaniu Joanny i Marcina Gortelów) dopełniły całości. Potem grupa żegnająca profesora Karla Dedeciusa ruszyła spacerem przez miasto na wystawę do byłej siedziby Instytutu Polskiego przy Mathildenhöhe 2.

Wracam do relacji przyjaciół, którzy napisali do mnie w tych dniach o swoich spotkaniach z Karlem Dedeciusem. Wśród nich jest Barbara Collen, dziennikarka z Deutsche Welle - dla Profesora „Basia-Guzik”, od czasu, kiedy przyszyła mu zgubiony złoty guzik od marynarki tuż przed jego ostatnim wspólnym z Miłoszem wieczorem literackim.

Zachowuję w rodzinnym archiwum korespondecję z Karlem Dedeciusem i  jego odręczne dedykacje w książkach.
„ Polskie wiersze XX wieku” ukazały się dwujęzycznie w wydawnictwie Insel w 2008 roku. Profesor napisał na stronie tytułowej niebieskim tuszem zwracajac się do mojego męża i do mnie: „Szanowna pani Iwono, drogi panie Bartl ten ciężar dzieciństwa i młodości! Tu znajduje się jego esencja, która obciąża i spoczywa na mojej duszy nieustannie! Czytelnicy zdolni wczuć się w moją pracę pomagają znieść i nieść ten ciężar.” *(z niemieckiego tłum. IL)
Po odejściu Karla Dedeciusa, wielkiego orędownika naszej literartury łączymy się w żalu i serdecznej pamięci z jego bliskimi i przyjaciółmi w Polsce i w Niemczech.

Relacja i fotografie Iwona Lompart